Ja jeszcze niedawno myślałem że problem jest w tym że nie znam słówek ale złapałem sie na tym że cholera.. oglądam film czy czytam tekst i ja wszystko rozumiem . tylko gorzej z powiedzeniem czegoś. I odkryłem że Owszem Angielski Można znać ale jeśli sie nim nie posługujesz nie mówisz nie rozmawiasz w tym języku to nic z tego nie będzie.
Jak miałem jakieś 15 lat to pojechałem do Grecji z rodzicami a że oni ani be ani me po angielsku to ja musiałem cos próbować i powiem ci że po tygodniu ja mimo że wtedy rzeczywiście nie znałem za dużo słówek to juz automatycznie konstruowałem zdania i mówiłem . oprócz tego wiele sie nauczyłem przez te 2 tyg.
Dlatego uważam że nauka w szkole jest bez sensu tzn sory z sensem ale mogła by byc lepsza.. Zamiast wpajać gramatykę na sucho powinniśmy jak najwięcej ze sobą rozmawiać. bo chyba na tym nam zależy po ukończeniu szkoły . Żeby potrafić się dogadać w obcym języku tak ? chyba że coś przeoczyłem .. Tak że wbijaj na skype szukaj kogoś z zagramanicy i nawijaj

/>/>