Społeczność GRMG: Kandydoza (drożdżyca) jelit - Społeczność GRMG

Skocz do zawartości

  • 2 Stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Kandydoza (drożdżyca) jelit

#21 Użytkownik jest niedostępny   Krzysztof Gonia 

  • Postów: 2825
  • Dołączył: 25-grudzień 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationWrocław/Żary

Napisany 10 marzec 2010 - 13:25

Dla wszystkich zainteresowanych tematem polecam książkę Józefa Słonieckiego "Zdrowie na własne życzenie". Oczywiście książką się nie wyleczycie ale w książce jest podany przepis na pewną "miksturę". Pozbędziecie się drożdżaka i wielu innych problemów raz dwa. :P

Właśnie trafiłem na stronę www :) www.bioslone.pl Tam znajdziecie przepis na miksturę. Nie słyszałem żeby ktoś się na tym zawiódł :)
KOCHAJzycie

#22 Użytkownik jest niedostępny   USMIECHNIJSIE 

  • Postów: 1353
  • Dołączył: 11-grudzień 07
  • Płeć:Nie określono

Napisany 20 marzec 2010 - 02:07

No to chyba muszę dołączyć. ;)
Wydaje mi się, że te atrakcje to z jadłodajni przychodzą, bo zwykle na drugi dzień (albo tuż po) pojawiała się niespodzianka na literkę b... Wątek czytałam dwa tygodnie temu a dopiero dziś nastąpiło olśnienie.
Miesiącami przez to chodzę głodna, bo co zjem to i tak... jakbym nie jadła. Po godzinie odczuwam głód. Wiem, że organizm uzupełnia te braki, ale nawet i tego widocznie nie umiem zapewnić. Nie nadążam po prostu. I w nocy wychodzą te wszystkie niedobory i wilczy apetyt...

Ta dieta mnie nieco przeraża, bo nie widać w niej porządnego białka, czegoś tuczącego, czym się można najeść kilka razy dziennie... Mięso raz dziennie, żadnego pieczywa jasnego, zero kiełbaski, produktów przetworzonych - to co w takim razie jeść i jak gotować zupy? B) U mnie zupy już nie ma po pół godz. To co jest zalecane to jednak za mało przy niedoborach. Z czosnku z góry muszę zrezygnować przez niskie ciśnienie.

Jak to można pogodzić?

Daniel, te lewatywy są w ogóle konieczne?
Przy osłabieniu i sporych brakach trudno nie mieć takich obaw... Wiem, że to przez nie pojawiał się lęk.
Z moich obserwacji wynika, że dieta jest najważniejsza, bo jako pierwsza działa. W przypadku garstki produktów jakoś trudno mi to sobie nawet wyobrazić, bo JAK można żywiąc się w taki sposób przytyć i uzupełnić braki?
Mleko też jest zabronione? Jakaś kasza manna czy płatki ryżowe?

Jak na złość nie stać mnie na lekarza. B)
Ja to mam szczęście...
"Amor non quaerit, amor reperit."

#23 Użytkownik jest niedostępny   Daniel Pieńkowski 

  • Postów: 1606
  • Dołączył: 14-sierpień 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationJelenia Góra

Napisany 22 marzec 2010 - 13:37

Uśmiechnijsie, a skąd masz pewność, że to drożdżyca? Bo tak czytam objawy, które podałaś, to przyczyny mogą być różne.

Co do diety podczas drożdżycy, to nie jest tak, że eliminujesz coś z diety. Jesz po prostu w inny sposób. Mięsa, ale dobrej jakości drób i wołowinę, ryże ciemne, kasze, ziemniaki też są ok. Nabiał ale raczej w postaci jogurtów, sery są ok, ale nie pleśniowe. Chleb raczej ciemny, albo chrupki, ew. grzanki. Wszystkie warzywa. Owoce kwaśne. Poza tym zdecydowanie gotuj (też na parze), a nie smaż. Podsumowując to taka trochę zdrowa dieta mamusi, dla chorego na brzuszek dziecka hehe ;d

Wywalasz wszystko co zawiera rafinowany cukier i białą mąkę. Zobacz jak się robi ciasto drożdżowe i nie używaj takich kombinacji w swoim brzuchu, aby się nie mnożyły :D

Nie. Lewatywy nie są konieczne. Powyżej masz alternatywne metody. Mimo wszystko zachęcam do sprawdzenia, aby się przekonać czy aby to nie jest ta najbardziej skuteczna metoda :D

"Nie stać mnie na lekarza" - to wymówka. Nie wierz w ten dialog, bo jesteś silniejsza od niego. Poza tym sprawdź ile rzeczy możesz mieć za free ;)

#24 Użytkownik jest niedostępny   USMIECHNIJSIE 

  • Postów: 1353
  • Dołączył: 11-grudzień 07
  • Płeć:Nie określono

Napisany 24 marzec 2010 - 03:22

Objawy są niemal identyczne. Nie chciałam wszystkich wymieniać, bo i tak już wystarczająco namarudziłam.

Zdziwiła mnie ta dieta, bo przez kilka lat miałam niemal identyczne zalecenia lekarza i cudem część produktów (szczególnie tłustych i zapychających) przemyciłam. Nie pomogło mi to przytyć mimo wszystko. Wręcz przeciwnie. Chociaż rozumiem też kwestię oczyszczania. Od lat nie stosuję przez to cukru (tak jak zalecał). Nie jem słodyczy itp. Chociaż czasem mam na nie ochotę, ale po tylu latach bez cukru jest pewna obawa. Może tu wina leży w tym niskim poziomie, ale co będzie jak się go podniesie? U mnie pojawiał się dziwny niepokój, senność albo zbyt wysoki puls... Nie chcę sobie nawet przypominać. Ogólnie nieprzyjemne objawy.
Jak się napychałam bułkami, jadłam te swoje tłuste sosy i kiełbaski to miałam objawy ze strony jelit (włącznie z niespodziankami na ;), ale nie chcialam rezygnować z tych napychaczy, bo przynajmniej nie czułam głodu. Przyszedł jednak czas, że musiałam po kilku niespodziankach - to dało do myślenia...

Po tych kilku dniach przeszłam częściowo na zdrowsze jedzenie według waszych wskazówek i jest faktycznie lepiej (mniej objawów od strony jelit), tyle, że głód wciąż mi dokucza. I to chyba nawet dwukrotnie. To jest okropne, bo mam inne objawy (jak przy niedoborze cukru plus objawy, których lekarz nie potrafił leczyć). Nie nadążam przez to gotować i mnie irytuje. Trzeba chyba znaleźć jakiś kompromis...

Danielu, z tymi wymówkami masz rację! Chociaż przy takich kwestiach zdrowotnych i braku możliwości zarabiania tradycyjnymi metodami (praca fizyczna) jakoś nie napawa to optymistycznie. Od lat mam taką sytuację. A chcę być wreszcie samodzielna, bo już lat pięciu nie mam. Niech tylko to zdrowie się wreszcie poprawi!


Determinacja jest niezbędna. Trzeba tylko działać. I wiedzieć jak.
Dziękuję Wam, że już wiem więcej! ;)
"Amor non quaerit, amor reperit."

#25 Użytkownik jest niedostępny   Milena18 

  • Postów: 7
  • Dołączył: 09-kwiecień 10

Napisany 18 maj 2010 - 20:41

Polecam stronę http://www.bioslone.pl/forum/index.php Jest tam dużo wiadomości na temat zdrowia popartych rozsądnymi argumentami. O drożdżycy i jej przyczynie również jest jasno napisane.

#26 Użytkownik jest niedostępny   Jakub Woźniak 

  • Postów: 1091
  • Dołączył: 18-styczeń 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationNysa

Napisany 19 maj 2010 - 11:50

Heh a mnie udało się pozbyć drożdżycy za pomocą głównie NLP :mrgreen:
"Każdy ze śpiących ma swój oddzielny świat. Przebudzeni mają jeden wspólny." Heraklit

#27 Użytkownik jest niedostępny   Daniel Pieńkowski 

  • Postów: 1606
  • Dołączył: 14-sierpień 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationJelenia Góra

Napisany 19 maj 2010 - 17:46

Elegancko, co zrobiłeś? Tak sobie myślę, że można z pomocą submodalności przywrócić równowagę ciała. Dobrze kombinuję?

#28 Użytkownik jest niedostępny   Jakub Woźniak 

  • Postów: 1091
  • Dołączył: 18-styczeń 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationNysa

Napisany 19 maj 2010 - 22:50

Bardzo dobrze.

Najpierw spojrzałem, w jaki sposób widzę wyzdrowienie z jakiejś choroby zakaźnej, która jest dla mnie prosta - np. przeziębienie. Zadałem sobie pytanie - gdybym teraz był przeziębiony - jak widziałbym swoje wyzdrowienie? skąd wiedziałbym, że w końcu wyzdrowieję? Zobaczyłem długi, poziomy obraz na wysokości oczu. Po lewej zaczynał się od pierwszych objawów, potem - przede mną - był już zamglony i niewyraźny. Po prawej - na jego końcu ("w końcu wyzdrowieję") zobaczyłem siebie - wyraźnego, uśmiechniętego, jasne kolory, dysocjacja.

Gdy zobaczyłem wyzdrowienie z kandydozy - obraz ciągnął się w nieskończoność w prawo, nie widziałem siebie zdrowego. Zatem skróciłem obraz a na jego końcu umieściłem - podobnie, jak przy przeziębieniu - obraz zdrowego siebie. Słowem - upodobniłem obraz wyzdrowienia z kandydozy do obrazy wyzdrowienia z przeziębienia. Gdy to zrobiłem - nagle poczułem przypływ ogromnej energii. Poczułem całym sobą, że nie ma się już w ogóle czym martwić, że wszystko będzie dobrze i dobrze się skończy.

Codziennie przyglądałem się obrazowi wyzdrowienia z kandydozy - obraz powoli przesuwał się w lewo, a więc moją przeszłość. Obraz zdrowego Kuby zbliżał się od prawej. Gdy pewnego dnia obudziłem się - zobaczyłem go na wprost siebie i poczułem wtedy, że jestem już zdrowy w 100%. Skończyłem dietę i po sprawie. Nawet czułem, że i ta dieta nie była mi już potrzebna od momentu zrobienia tej techniki.

Cud? A może technologia.
"Każdy ze śpiących ma swój oddzielny świat. Przebudzeni mają jeden wspólny." Heraklit

#29 Użytkownik jest niedostępny   ogon26 

  • Postów: 1
  • Dołączył: 10-listopad 10

Napisany 05 grudzień 2010 - 20:11

Czy w przypadku złamania diety np. zjedzenie owoca i powrotu objawów, leczenie trzeba zaczynać od początku?

#30 Użytkownik jest niedostępny   kemp23 

  • Postów: 3
  • Dołączył: 14-styczeń 10

Napisany 06 grudzień 2010 - 14:38

jak by ktoś chciał to jest fajny artykuł o przeroście drożdży w organizmie

http://www.vegamedic...y-w-organizmie/

#31 Użytkownik jest niedostępny   USMIECHNIJSIE 

  • Postów: 1353
  • Dołączył: 11-grudzień 07
  • Płeć:Nie określono

Napisany 09 grudzień 2010 - 06:54

Zobacz postogon26, o 05 grudzień 2010 - 20:11, powiedział:

Czy w przypadku złamania diety np. zjedzenie owoca i powrotu objawów, leczenie trzeba zaczynać od początku?

Ogonku, unikaj wpadania w paranoję. To nie antybiotyki, żeby się tak katować. Jeden owoc to nie skrzynka...
Bądź po prostu konsekwentny.
"Amor non quaerit, amor reperit."

#32 Użytkownik jest niedostępny   Daniel Pieńkowski 

  • Postów: 1606
  • Dołączył: 14-sierpień 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationJelenia Góra

Napisany 09 grudzień 2010 - 14:56

Rzucam hasło Balsam Kapucyński. Czytałem, że ludzie leczyli tym drożdżycę i mieli efekty. Ja robię test w ramach profilaktycznego odrobaczania i detoksykacji organizmu. Za kilka tyg. dam znać jak efekty.

#33 Użytkownik jest niedostępny   przemo4898 

  • Postów: 22
  • Dołączył: 27-lipiec 10

Napisany 03 styczeń 2011 - 19:31

Sam nie chorowałem ale piłem i sądzę iż coś niecoś pomogło ogólnie- srebro koloidalne.W skrócie- antybiotyk wibija 5-6 szczepów "bakterii" ,które i tak się uodpornią a srebro 650 szczepów bez zatwierdzonego mutowania mikroorganizmów.Dla dłuższego leczenia opłaca się zakupić silver pulsar czy jakos tak- mozna wytworzyc na jednych elektrodach 250litrów srebra a to jest około 26000zł przyjmując farmaceutyczną cene srebra za 1l 120zł.cena urzadzonka jakies 1300zł.

#34 Użytkownik jest niedostępny   czary 

  • Postów: 523
  • Dołączył: 21-listopad 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationEuropa
  • opisFocus

Napisany 18 styczeń 2011 - 07:09

Nie jestem pewien w stu procentach, ale ja właśnie chyba z tego wyszedłem, z tego co opisuje forum słoneckiego, to miałem wszystkie objawy, drożdżycy jelit, która zaczęła się u mnie w wakacje 2008 po zażyciu bardzo mocnego antybiotyku, a że dużo wtedy piłem (wakacje +za dużo czasu+ i wtedy za dużo pieniędzy)miałem chyba organizm osłabiony. Antybiotyk dosłownie zniszczył mnie od środka. Przez półtora roku miałem z tym problem co pociągnęło za sobą inny problem, którym już się nie pochwalę na forum.

Przede wszystkim totalna eliminacja alkoholu, słodyczy, i glutenu(gluten nie wiem czy ma coś wspólnego – ale ze względu na skórę która była w opłakanym stanie – również go wyeliminowałem), do tego piję miksturę oczyszczającą (od końca października) z w/w forum.
Efekt jest taki że już nie mam efektów drożdżycy, choć nie jestem pewien czy jestem wyleczony do końca więc kurację kontynuuję. Just in case




A i jeszcze w pierwszym miesiącu ścisła dieta oczyszczająca, no i zero smarzenia i ostrych przypraw.


Ten post był edytowany przez czary dnia: 18 styczeń 2011 - 07:12


#35 Użytkownik jest niedostępny   czary 

  • Postów: 523
  • Dołączył: 21-listopad 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationEuropa
  • opisFocus

Napisany 07 luty 2012 - 07:38

Co za zbieg okoliczności - minimalnie ponad rok po ostatnim poście.

Mogę tutaj dodać że chyba nigdy tego nie wyleczyłem tak do końca, jedynie, dzięki w/w diecie udało mi się zminimalizować skutki kandydozy.

Właśnie się przymierzam aby zacząć terapie którą Daniel opisuje, oczywiście alkohol odpada, zarówno jak i słodycze, mam natomiast pytanie jak się sprawa ma w przypadku "dopalaczy" typu kawa, yerba mate, czy guarana?? Czy jeżeli spożywam tego typu rzeczy (głównie mate) to czy będzie to kolidowało??


Daniel, a jak efekty z balsamem kapucyńskim??

Ten post był edytowany przez czary dnia: 07 luty 2012 - 07:39


#36 Użytkownik jest niedostępny   spokoadam 

  • Postów: 31
  • Dołączył: 09-kwiecień 07

Napisany 01 marzec 2012 - 18:16

Zobacz postJakub Woźniak, o 19 maj 2010 - 11:50, powiedział:

Heh a mnie udało się pozbyć drożdżycy za pomocą głównie NLP :mrgreen:

Gdyby jednak wróciła, to wbijaj na www.bioslone.pl
potem zakup książki, a potem zobaczysz co się stanie w twoje głowie.

#37 Użytkownik jest niedostępny   czary 

  • Postów: 523
  • Dołączył: 21-listopad 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationEuropa
  • opisFocus

Napisany 05 marzec 2012 - 12:10

Cytuj

a potem zobaczysz co się stanie w twoje głowie.

Co się stanie w głowie ??

#38 Użytkownik jest niedostępny   spokoadam 

  • Postów: 31
  • Dołączył: 09-kwiecień 07

Napisany 07 marzec 2012 - 12:09

Zmiana postrzegania następujących tematów:
- choroby infekcyjne
- służba zdrowia
- przyczyna chorób
- kto jest pacjentem
- szczepienia

Ten post był edytowany przez spokoadam dnia: 07 marzec 2012 - 12:15


Prześlij ten temat:


  • 2 Stron +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie


1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników