
prawo jazdy
#1
Napisany 14 maj 2009 - 20:04
mam pytanie odnośnie prawo jazdy
miałem prawko 3,5 roku i teraz zajebali mi za punkty, a po takim czymś niełatwo jest zdać
macie jakieś pomysły jak werbalnie, albo niewerbalnie przekonać egzaminatora, że jednak jeżdżę bezpiecznie itd...?
#2
Napisany 14 maj 2009 - 21:17
rozmawiajac z nim mozesz wspomniec, ze punkty Ci sie zbieraly akurat za wykroczenia, ktore nie zagrazaly na drodze.
a tak niewerbalnie to po prostu pokaz, ze na prawde JEZDZISZ BEZPIECZNIE : )
#3
Napisany 14 maj 2009 - 21:43
no mnie juz przekonałes ;D na samym starcie;D
według mnie to wez sobie przypomnij wiadomosci.zdaj i na prawde jezdz jak trzeba ; p
nie chciałabym zeby drogi były pełne takich "przekonywaczy" przynajmniej nie w moim mieście ;p
kwietniowy praktyk sie zbliża!!!!! juz nie moge sie doczekać :))))))
#5
Napisany 16 maj 2009 - 14:22
Czy jeżdżę bezpiecznie oczywiście że tak, czy jeżdżę 50 km/h oczywiście, że nie.
zrozumcie, że gdyby wszyscy jeździli przepisowo to na przejechanie 100 km trzeba by było 2,5-3 h.
Nie jestem piratem i jeżdżę jak człowiek, a co do rozmowy z egzaminatorem to raczej nie przejdzie.
Jeśli ma ktoś konkretną radę będę wdzięczny.
#6
Napisany 16 maj 2009 - 15:23
kamszy powiedział:
Tak się jakoś składa, że to tobie zabrali prawko, a wielu innym osobom jakoś nie zabrali, więc może jednak bardziej przeginasz niż inni? A może zaczniesz to tłumaczyć na zasadzie ,,miałem niefart że akurat mnie złapali''?
kamszy powiedział:
Nie wiem jakie są statystyki w twoim mieście, ale w wielu miastach średnia prędkość ruchu jest w okolicach 30-35km/h (a w Londynie 12km/h ! :D).
kamszy powiedział:
Przepisowo i bezpiecznie to dwie różne sprawy ale... tak ,,z dupy'' to się punkty karne nie biorą. Mam prawko od 1995 roku i jakoś nigdy nie miałem problemów z punktami, owszem wykroczenia się zdarzają, nikt nie jest idealny. W ruchu miejskim ,,zapierdalając'' zyskujesz bardzo niewiele w kontekście czasu, z drugiej strony uderzając pieszego przy prędkości ponad 60km/h dajesz mu 15% szans na przeżycie (przy prędkości 40km/h przeżywalność wynosi 85%), 50km/h jest statystycznie prędkością graniczną przekroczenie której znacznie zwiększa ilość wypadków (i ich śmiertelność) w ruchu miejskim, czy te kilka minut jest warte więcej niż ludzkie życie?
kamszy powiedział:
Każdy kierowca twierdzi, że ,,wie co robi'' gdy jest na drodze, praktycznie każdy twierdzi, że jedzie ,,z bezpieczną prędkością'', każdy twierdzi, że ,,panuje nad pojazdem'' tylko jakoś corocznie na polskich drogach ginie 6 tysięcy osób a ponad 50 tysięcy doznaje poważnych obrażeń (paradoksalnie więcej kierowców ginie na polskich drogach niż żołnierzy w Iraku podczas wojny). Jak to się dzieje skoro wszyscy tak zajebiście jeżdżą?
#7
Napisany 16 maj 2009 - 16:06
bo na takich zostałem złapany 3 razy, nie w mieście
Powiedz baranosiu czy ty na takich trasach jeździsz 12 km/h?
#8
Napisany 16 maj 2009 - 16:59
kamszy powiedział:
Gdzie napisałem, że na takich trasach masz jeździć 12km/h? Pisałem, że średnia prędkość ruchu w miastach jest taka, że ,,gazowanie'' daje znikomy zysk czasowy gdy i tak często stoisz ,,w sznureczku'' czy na światłach.
Co do przelotówek - jak jest teren gdzie są ludzie, to zdejmuję nogę z gazu niezależnie od tego czy jest ograniczenie znakiem czy nie - proste. Jeżdżę od kilkunastu lat, bez CB, bez mapki fotoradarów w GPS itp. i jakoś nigdy nie dostałem punktów za przekroczenie prędkości. A jak mi się zdarzyło jechać powiedzmy 10km/h więcej niż mówią przepisy, to jakoś zawsze goście z drogówki po 2-3 zdaniach dochodzili do wniosku, że rozmawiają z rozsądnym kierowcą i kończyli na pouczeniu.
Nie widzę sensu w ,,bajerowaniu''. Czemu nie możesz po prostu pokazać egzaminatorowi że jesteś dobrym kierowcą zdając bezbłędnie test i jadąc wzorowo na placu i po mieście?
#9
Napisany 16 maj 2009 - 18:03
więc jeśli macie jakieś pomysły, będę wdzięczny i tyle.
#10
Napisany 16 maj 2009 - 18:08
Cytuj
Od jakiegoś czasu jest taki krótki shot na National Geographic, w którym pokazują ruch w zdaje się własnie, Londynie z początku wieku (wiecie, te zabytkowe samochody itd.) i wynosi ok 12km/h, później jest odniesienie do 2009 i...no własnie
Nie wiem czy dokładnie powtórzyłem treść tego shot'a, ale idea jest jasna
#11
Napisany 17 maj 2009 - 20:35
kamszy powiedział:
Jak jedziesz na trasie 140 i widzisz znak, że teren zabudowany, do tego pagórek, to to są ulubione miejsca policjantów. Pomyśl czasem gdzie mogą stać, jeśli rzeczywiście jeździsz dobrze i przewidujesz sytuacje na drodze (a to jest dosyć istotna część jazdy) to zwolnisz gdy to będzie konieczne. Nie raz tak miałem, że jest prosta, nikogo nie ma, 160 km/h, i ograniczenie do 70 albo zabudowany. Zwalniam, bo jeśli gdzieś stoją policjanci, to właśnie tam.
Jeśli chcesz ściemniać egzaminatorowi jak spokojnie i bezpiecznie jeździsz, to to nie przejdzie, bo z powietrza punktów nie złapałeś. Pomyśl co Cię uczy ta sytuacja, jakie wnioski na przyszłość wyciągasz. Jeśli jakaś jest dobrym argumentem na przychylność egzaminatora wobec Ciebie, to mu o tym powiedz.
#12
Napisany 21 maj 2009 - 23:30
Prześlij ten temat:
Podobne tematy
| Temat | Forum | Rozpoczęty przez | Statystyki | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Egzamin na prawo jazdy
|
Rozwiązywanie problemów i dawanie rozwiązań | hotdeejay |
|
|
|
Prawo przyczyny i skutku istnieje
|
Poszukiwacze prawdy | damc |
|
|
|
Złe samopoczucie podczas jazdy autokarem w stronę DO
|
Rozwiązywanie problemów i dawanie rozwiązań | Freek1 |
|
|
|
Prawo jazdy.
|
Kotwice | Sayeru |
|
|
|
Prawo przyciągania - działa
|
NLP Ogólny | Koteczek |
|
|





















