że dwie osoby w związku dobrały się? co to znaczy że w związku jest miłość?
Czuję się trochę zagubiony bo poznałem swojego czasu kobietę, w czasach w których miałem dużo problemów, chciałem stabilizacji, chciałem zmiany środowiska, żeby uciec od problemów i poznałem kobietę z którą mieszkam i żyję, na początku było ok a teraz coś jest nie tak.. problemy swoje rozwiązałem i skupiłem się na nas i zauważam, że żyjemy "obok siebie".. nie sprawia mi już przyjemności spędzanie razem czasu, oddalam się od niej, mało z nią rozmawiam, nie uprawiamy sexu, nawet nie chcę się do niej przytulać, nie ma namiętności pożądania, przestała być dla mnie atrakcyjna (wygląd). Zdaję sobie sprawę że wina leży po mojej stronie bo ona jest cały czas taka sama a to ja się zmieniłem, mam wyrzuty sumienia, bo jak jej potrzebowałem (stabilizacja, odreagowanie od problemów) to była, a teraz kiedy rozwiązałem swoje problemy jestem nie dobry dla niej. Bardzo mnie kocha, stara jak tylko może i na głowie staje, żeby było dobrze między nami, ale to nie pomaga bo problem leży po mojej stronie, jakoś nie umiem się przemóc. Stan jaki chcę osiągnąć to podjąć decyzję albo jestem z nią albo się rozstajemy.
może macie jakieś pomocnicze pytania, strategie jak mam sobie pomóc?
z góry dzięki.





















