Ostatnio zaczełem się bawić z TW i przyznam że jest to bardzo pomocne narzędzie, trzymam się tej wersji którą Mateusz zaprezentował w filmiku na temat lęku przed podchodzeniem do kobiet.
Dzisiaj gdy wykonywałem ćwiczenie rozalając kolejne przekonanie wpadł mi do głowy następujący pomysł, co by było gdyby użyć TW do wsparcia pozytywnych przekonań, które są dla nas nowe i za bardzo nie dajemy w nie wiary np:
Mam wystarczająco dużo czasu aby powiedzieć dziewczynie to co chcę jej przekazać.
1.)Co mi daje to że mam wystarczająco dużo czasu aby przekazać dziewczynie to co chcę:
-Nie śpieszą się podczas rozmowy
-Jestem bardziej spokojny i wyluzowany
-Mogę skupić uwagę na swojej rozmówcyni a nie na tym co chcę powiedzieć.
-Wychodzę na bardziej atrakcyjnego
-Dziewczyny chętniej by zatrzymywały się nawiązywały ze mną rozmowę.
2.)Kim bym był i co bo się działo gdybym nie miał wystarczającej ilości czasu:
-Mówił bym szybko i często bez kontroli tego co mówię
-Byłoby to nienaturalne i nie spójne ze mną
-Psułoby to podejście i dziewczyny często by nie zostawały na pogawędkę.
-Stopowałoby to mój rozwój
3.)Wiele razy gdy podchodziłem do dziewczyny która gdzieś szła, była czymś zajeta albo się śpieszyła. Mówiłem spokojnie i naturalnie, bez żadnego pośpiechu.
-Dziewczyna która dała mi pierwszy numer w zeszłym tygodniu
-Brak konkretów, wiele razy miałem podejście w którym mówiłem spokojnie i miarowo.
Co sądzicie o takim schemacie? Coś dodać coś ująć?




















