Jestem ewidentnie "prawopółkulowa" - wrażliwa na estetykę, relacje międzyludzkie, mam potrzebę tworzenia, codziennie mi się cos śni itd. W szkole byłam oczywiście najlepsza z polskiego, plastyki itd - matma, chemia i fizyka tragedia: na 3/4 sie wyuczyłam ale kompletnie tego nie rozumiałam. Z historia i biologia ok ale teraz (po studiach już) niewiele pamiętam z tego co umiałam w liceum:/
Jestem troche załamana tym, że tyle czasu poświęciłam na naukę a teraz 90% z tego NIE PAMIĘTAM. Chciałabym sobie "powtórzyc" pewne rzeczy (np z zakresu historii) ale żebym tym razem zapamiętała to na zawsze/była w stanie przywołać kiedy będe chciała. Robię też studia podyplomowe i dochodzi nowy materiał którego tez chciałabym się efektywnie uczyć.
Ktoś w jakimś temacie pisał że można próbowac łączyć naukę z innymi zmysłami: węch, słuchu itd: u mnie działa to tak, że np zapach czy piosenka przypominaja mi ksiażke która czytałam ale nie w sensie że przypomnę sobie autora, imiona głównych bohaterów czy całą historię tylko jakiś watek tej książki, który wzbudził we mnie najwięcej emocji.:/
No i jest tez kwestia prawa jazdy. Zapisałam się na kurs jakieś 3mies temu i wyjeździłam już przewidziane 30h ale na egz na pewno się jeszcze nie nadaję. Co jest nie tak: ciężko mi zwracać uwagę na wszystko co sie dzieje na drodze: znaki (które trzeba też "przeanalizować"), pieszych, inne samochody, ich kierunkowskazy, linie na jezdni, ocenić odległość, szybko podjąć decyzję itd. Nie mówię juz o tym, że rozmowa z instruktorem jest wykluczona (-"Yyyy... o co Pan pytał?, przepraszam, nie mam podzielności uwagi, - Zauważyłem..."). Aaa i nie mam tez orientacji w terenie: mogę byc w jakimś miejscu wiele razy i dalej nie pamiętać jak tam dojechać/jak dokładnie wyglądało.
A więc tak jak w temacie: co mogę zrobić żeby poprawic PAMIĘĆ, SPOSTRZEGAWCZOŚĆ, REFLEKS, itd?





















