Społeczność GRMG: List z przyszłości - Społeczność GRMG

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

List z przyszłości Napisz do siebie list z przyszłości.

#1 Użytkownik jest niedostępny   MaciekP 

  • Postów: 9
  • Dołączył: 16-kwiecień 10

Napisany 01 luty 2012 - 16:25

Cześć wszystkim!

Przychodze do was z pewnym problemem który chciał bym rozwiązać - oczywiście przeszukałem internet i nie znalazłem odpowiedzi na to...

Problem jest w tym, że mam problem z napisaniem listu do siebie.

A konkretniej nie wiem czy w liście umieścić czas w którym poszczególne cele osiągnołem czy poprostu je wypisać.

Np: Jestem szczęśliwy , że już w roku 2017 udało mi się kupić dom w Hiszpanii.
LUB
Jestem szczęśliwym posiadaczem domu w Hiszpanii.


Z góry dziękuje za pomoc.

Ten post był edytowany przez MaciekP dnia: 01 luty 2012 - 16:27


#2 Użytkownik jest niedostępny   Stachuuu 

  • Postów: 1069
  • Dołączył: 31-październik 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Locationmiasto doznań

Napisany 01 luty 2012 - 22:58

Po prostu napisz ten jebany list. :)

#3 Użytkownik jest niedostępny   MaciekP 

  • Postów: 9
  • Dołączył: 16-kwiecień 10

Napisany 02 luty 2012 - 21:39

Allleee Tyyy mnie niee rozuuumieszzzz :rolleyes:

Ja chce za 10 lat odczytać ten list i krzyknąć pełen radości "OOOOO KUUURWWAAAAA"

I moim zdaniem to istotny element tego jebanego listu.

Prosze dalej o odpowiedź xD

Osobiście po przemyślenia uważam, ze zdecydowanie ująć trzeba czas jeżeli piszemy na na tak długi okres, z tego względu, że chodzi tu o motywacje, planowanie i w ten sposób po 10 latach zwiększe szanse na ten okrzyk radości, ale mimo wszystko chce doradzić się ekspertów :grin:

Pozdrawiam i dziękuje za pierwszą odp. :smile:

#4 Użytkownik jest niedostępny   Stachuuu 

  • Postów: 1069
  • Dołączył: 31-październik 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Locationmiasto doznań

Napisany 02 luty 2012 - 22:58

Dobra, to inaczej. Gdy ja pisałem do siebie listy, to nigdy w nich nie zamieszczałem konkretnych dat.

#5 Użytkownik jest niedostępny   Krzysztof Gonia 

  • Postów: 2808
  • Dołączył: 25-grudzień 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationWrocław/Żary

Napisany 02 luty 2012 - 23:03

Ja napisałem do siebie list z dnia moich urodzin w 2030 roku, jest nawet stronka w necie z której można to do siebie wysłać.

I to była jedyna konkretna data, moim zdaniem ważne żeby w liście był w miarę konkretne rzeczy i sposób jak do tego doszedłeś ;)
KOCHAJzycie

#6 Użytkownik jest niedostępny   MaciekP 

  • Postów: 9
  • Dołączył: 16-kwiecień 10

Napisany 02 luty 2012 - 23:11

Dobra to zabieram się do pisania listu...

Bardzo dziękuje za odpowiedzi ;-)

PS: Pochwale się jak cos zauważe, albo znowu przyjde spytać.

#7 Użytkownik jest niedostępny   Maddios 

  • Postów: 14
  • Dołączył: 22-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta

Napisany 06 luty 2012 - 08:16

Zobacz postMaciekP, o 02 luty 2012 - 23:11, powiedział:

Dobra to zabieram się do pisania listu...

Bardzo dziękuje za odpowiedzi ;-)

PS: Pochwale się jak cos zauważe, albo znowu przyjde spytać.


Mam jedno doświadczenie związane z wysyłaniem do siebie listu.
Napisałam piękne pisemko na swój własny adres zamieszczając w nim opis wcale nie wygórowanych marzeń, a raczej takich, których spełnienie było bardzo prawdopodobne, bo życie samo zmierzało poniekąd w ich kierunku.
Efekt (po kilku latach):
Listu nie dostałam, a wiadomości, które były w nich zawarte (z tego, co pamietam) zupełnie nie zgadzały się z rzeczywistością:))
Dlatego kiedy czytam taki temat, myślę sobie: "Słodka ta młodzieńcza naiwność":))

#8 Użytkownik jest niedostępny   MaciekP 

  • Postów: 9
  • Dołączył: 16-kwiecień 10

Napisany 06 luty 2012 - 20:40

Zobacz postMaddios, o 06 luty 2012 - 08:16, powiedział:

Mam jedno doświadczenie związane z wysyłaniem do siebie listu.
Napisałam piękne pisemko na swój własny adres zamieszczając w nim opis wcale nie wygórowanych marzeń, a raczej takich, których spełnienie było bardzo prawdopodobne, bo życie samo zmierzało poniekąd w ich kierunku.
Efekt (po kilku latach):
Listu nie dostałam, a wiadomości, które były w nich zawarte (z tego, co pamietam) zupełnie nie zgadzały się z rzeczywistością:))
Dlatego kiedy czytam taki temat, myślę sobie: "Słodka ta młodzieńcza naiwność":))



A będzie Ci łyso jak przeczytasz o mnie w gazecie :lol:

Ja osobiście rozmawiałem jakiś rok temu z człowiekiem który napisał taki list i jemu w 80% się sprawdził a miał ponad 30 lat, więc zależy co miałeś na myśli z "Słodka ta młodzieńcza naiwność".


To zależy od nastawienia pewnie...

#9 Użytkownik jest niedostępny   Maddios 

  • Postów: 14
  • Dołączył: 22-styczeń 10
  • Płeć:Kobieta

Napisany 07 luty 2012 - 10:38

Zobacz postMaciekP, o 06 luty 2012 - 20:40, powiedział:

A będzie Ci łyso jak przeczytasz o mnie w gazecie :lol:

Dlaczego łyso?
(To nawet mało prawdopodobne przy moich gęstych włosach;))
Cieszy mnie, kiedy ludziom się udaje, co nie znaczy, że będę Twój sukces wiązała z jakimś śmiesznym liścikiem. Raczej z Twoim talentem, samozaparciem, pracą, systematycznością itp.
Nawet jeżeli okaże się, że napisanie tego listu będzie miało znaczący wpływ na realizację Twoich marzeń, to będzie oznaczało tylko tyle, że w tym momencie mojego życia się myliłam. I cóż z tego? Zdarza się, prawda?:)

Zobacz postMaciekP, o 06 luty 2012 - 20:40, powiedział:

Ja osobiście rozmawiałem jakiś rok temu z człowiekiem który napisał taki list i jemu w 80% się sprawdził a miał ponad 30 lat, więc zależy co miałeś na myśli z "Słodka ta młodzieńcza naiwność".

Trzydziestolatek to nadal małolat. Jestem parę lat starsza i od dziewietnastego roku życia związana z mężczyzną pietnaście lat starszym ode mnie.
BTW: Dlaczego tylko w osiemdziesięciu procentach i jak to obliczył?;)


Zobacz postMaciekP, o 06 luty 2012 - 20:40, powiedział:

To zależy od nastawienia pewnie...

To zależy od doświadczeń.
Nie opieram się na doświadczeniach znajomych nieznajomych:)
Biorę też pod uwagę fakt, ze w internecie można napisać wszystko, byleby tylko udowodnić swoją rację:)

#10 Użytkownik jest niedostępny   Baksu 

  • Postów: 8
  • Dołączył: 01-luty 12
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationŁódź

Napisany 07 luty 2012 - 12:40

Tylko czy ustalanie planów w liście na tak odległą przyszłość ma sens?

Czy po 20 latach nie zadziała to odwrotnie, gdy przeczytasz, "piszę z Hiszpanii, mam piękny dom nad zatoką ...", a wyjrzysz przez okno wieżowca na Ursynowie? :) Nie pomyślisz wtedy "kurcze, może zrobiłem coś nie tak, co by było gdyby..." - i zacznie się proces odwrotny do zamierzonego.

Może lepiej określić realne cele a nie marzenia, które nie spełniając się po 30 latach sprawią nam zawód.

To tylko moje gdybanie, ponieważ nigdy takiego listu nie pisałem.

#11 Użytkownik jest niedostępny   MaciekP 

  • Postów: 9
  • Dołączył: 16-kwiecień 10

Napisany 20 luty 2012 - 22:02

W 80% tak na oko.

Ja poprostu jestem Optymistą i wierze w to wszystko - kiedyś byłem w dołku i teraz zmieniam swoje nastawienie - zawsze myśle pozytywnie ( a przynajmniej staram się :P ), więc Baksu i tak znajde pozytywną strone tego ;-)
Ja cieszę się z tego co mam, ale chce więcej!

Pozdrawiam

Prześlij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie


1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników