"Dziękuję, że Ciebie poznałem. Pomogłeś mi wejść poziom wyżej i ogarnąć swoje życie".
Ego połechtane
Wracając, w moim stałym pędzie do ciągłego rozwoju, osiągania kolejnych celów, rozwoju swojego życia, budowania odpowiednich relacji, itd., gdzieś uciekło mi poczucie szczęścia, zadowolenia, w zamian otrzymałem uczucie ogromnego lenistwa i braku uśmiechu na twarzy, na co dzień, co znacząco wpływa na mój dzień.
Kiedyś wstając rano, pojawiał się uśmiech na twarzy, cieszyłem się, że jest kolejny piękny dzień, cieszyłem się, że przede mną kolejne wyzwania, że będę mógł oddać się swoim pasjom, że spotkam się ze znajomymi, itd. W tej chwili wstaję rano z poczuciem monotonii, nie mam już tego uśmiechu na twarzy, gdzieś cała energia ze mnie uciekła, chęć odkrywania świata gdzieś uciekła i nie mogę jej znaleźć.
Wiem, czego chcę, wiem, że powinienem do tego dążyć, wiem, że uśmiech, na co dzień jest ważny, że ta pozytywna energia daje mi fajną siłę do działania, że monotonia i lenistwo nic w moim życiu nie zmienią, poza tym, że będę w tym samym miejscu.
Jak to ogarnąć, jak poczuć znowu to uczucie fajnej motywacji, energii i uśmiechu. Jak wyrzucić ze swojego życia, to lenistwo, poczucie monotonii? Jak przebić się przez tą warstwę i dojść dalej? Stanąłem w miejscu i nie bardzo wiem, jak zrobić kolejny krok.
Z jednej strony wiem, że powinienem działać, wyznaczyć kolejne cele i dążyć do ich osiągnięcia, z innej, gdzieś moja siła przebicia ucieka w trakcie trwania dnia.
Co ostatnio się działo? Tak naprawdę u mnie dużo rzeczy się dzieje, cały czas. Jakiś czas temu przeprowadziłem się do Warszawy, pracowałem spory czas w świetnej firmie, z genialnymi ludźmi, niemniej firma stała się niewypłacalna i współpraca się zakończyła. Jakiś czas temu wziąłem ślub
Nie jestem raczej typem człowieka bez planów, który nie wie, czego chce.
Wiem, czego chcę, wiem gdzie chce dojść, ale moja fajna cała energia gdzieś uciekła.
Pytanie, jaką ją odzyskać, jak poczuć ten fajny stan, motywację, spontaniczność i jak wywalić lenistwo?
Co ważne, jestem typem człowieka "latającego", czuję i wiem, że nie jestem w stanie stanąć w jednym miejscu, nie mając celu. Ważny dla mnie jest rozwój, jestem otwarty, uwielbiam niestandardowe podejście do życia i świata. Mam coś w sobie z buntownika, mam chęć, aby wyjechać i podróżować po świecie jakiś czas, mam potrzebę poczucia tej energii, a z innej strony, dopadła mnie monotonia i uciekła gdzieś ta fajna energia, która daje mi motywację do działania
Troszkę chaotycznie piszę, niemniej, tak jak wspomniałem, wyzwaniem jest ogarnięcie się w chwili obecnej ze wszystkimi myślami, co zapewne widać
Pozdrawiam





















