Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wszyscy mogą, to mogę i ja.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 jasiek555

jasiek555
  • Użytkownicy
  • 314 postów

Napisano 20 październik 2011 - 19:42

Cześć, mam pytanie a właściwie dwa.

Pierwsza kwestia to bóle zatok - mam bardzo poważne, powracające itp. naprawdę mało mi trzeba "do szczęścia" czyli rozjuszenia tych głupich zatok.
Czy biologia totalna jakoś może mi w tym pomóc?

Myślałem,że biologia totalna odnosi się tylko do chorób i konfliktów, które je wywołały ale zobaczyłem temat o zapadniętej klatce piersiowej więc postanowiłem,że i ja zapytam o coś...

Mały penis - wątpię,żeby biologia totalna pomogła ale może akurat.

Pozdrawiam i czekam na opinie.

#2 Rafał Daniluk

Rafał Daniluk
  • Użytkownicy
  • 410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • MiejsceWarszawa

Napisano 17 luty 2012 - 18:47

Pierwsza kwestia to bóle zatok - mam bardzo poważne, powracające itp. naprawdę mało mi trzeba "do szczęścia" czyli rozjuszenia tych głupich zatok.

Ciekawe, że użyłeś wyrazu "rozjuszenia". Zatoki bardzo mocno związane są z postacią ojca, z męską energetyką, także z agresją, dominacją, terytorializmem. Dlaczego: związane są silnie z powietrzem - a zapach w przyrodzie jest jednym ze sposobów, za pomocą których zwierzęta się identyfikują - rozpoznają siebie nawzajem, wietrzą zwierzynę, konkurencję lub zagrożenie na terytorium.

Z kim pozostajesz w konflikcie, z kim dzielisz w jakiś sposób terytorium?

Choroba i ból zatok pojawia się / nasila się, gdy znika choćby na trochę zagrożenie na terytorium. Podam przykład z doświadczenia: Mężczyzna rozchorowywał się na zatoki zawsze w piątek od południa, a objawy mijały w poniedziałek rano. Okazało się, że miał konflikt z szefem - gdy w poniedziałek pojawiał się w pracy konflikt był aktywny - zagrożenie na terytorium. W weekend było wiadomo, że nie spotka szefa - więc już w piątek wieczorem pojawiała się faza naprawcza po całotygodniowym konflikcie terytorialnym. Pokombinuj - może coś znajdziesz :)/>/>


Mały penis - wątpię,żeby biologia totalna pomogła ale może akurat.

Mały penis w świecie biologii zmniejsza szansę na zapłodnienie. Programem jest więc jakieś zagrożenie związane z posiadaniem dzieci.
- Czy w drzewie genealogicznym była jakaś sytuacja, gdy kobieta np. umarła w wyniku ciąży, przy porodzie lub w wyniku powikłań poporodowych?
- Czy była jakaś sytuacja traumatyczna związana z posiadaniem dziecka? Przykład: W małżeństwie rodzi się kalekie dziecko. Dla rodziców to bardzo dużo pracy wychowanie takiego dziecka. Ojciec ma bardzo silny konflikt o charakterze: "lepiej wcale nie posiadać dzieci".
- Kto czuł się bardzo zdominowany na terytorium? (W przyrodzie zdominowane osobniki nie mają prawa spółkować z samicami - tylko samce Alpha mogą).
- Czy w drzewie genealogicznym był jakiś przykład niedopasowania seksualnego - czasem mężczyzna ma dużego penisa, a kobieta niewiele miejsca w pochwie i dochodzi do bolesnych stosunków lub uszkodzenia.
- Czy było jakieś nadużycie męskości (agresja, gwałt, molestowanie) - programem na to zaradczym jest mniejsza męskość.
- Czy ktoś uważał, że nie nadaje się na rodzica? Może jakiś rodzic w drzewie genealogicznym źle zrealizował swoje rodzicielskie obowiązki i dziecku jakiegoś rodzaju trauma/krzywda się przytrafiła?
Mały penis w przyrodzie to pewien rodzaj impotencji:
- Czy jest w klanie wspomnienie wielkich rodzin lub głodu? Program: za dużo nas do wykarmienia, abyśmy mogli przetrwać. Nie mamy wystarczająco pożywienia lub jest nas zbyt dużo, abyśmy mogli się ochronić. Rozwiązaniem jest, aby nas było mniej w klanie.
- Czy był jakiś przypadek, gdy kobieta zaszła w ciążę lub mężczyzna spłodził dziecko w zbyt młodym wieku i rodzice wygonili z domu lub osoba była zdana na ostracym społeczny? Lub może z powodu zbyt wczesnej ciąży były problemy z przetrwaniem, wyżywieniem itp.

Ewentualnie małego penisa można też połączyć z konfliktem zatok. Oto możliwe wydźwięki konfliktów:
- Nie mam prawa być mężczyzną na moim terytorium.
- Nie posiadam własnego terytorium.
- Na moim terytorium jest inny "samiec", który jest silniejszy ode mnie i to on rządzi - np gdy mężczyzna mieszka ze swoimi rodzicami, a jego ojciec jest bardzo silnym, męskim i despotycznym liderem, który nie toleruje sprzeciwu. Sprawdź czy może w klanie był taki przypadek.

Pytania i charakter konfliktów, które opisałem powyżej dot. małego penisa można też rozpatrywać w przypadku problemów z erekcją lub bezpłodnością.


A przede wszystkim to spójrz bardzo obiektywnie na wielkość penisa. Większość mężczyzn, którzy oceniają swojego penisa jako zbyt małego ma nieproporcjonalną skalę porównawczą z filmów porno / z własnych wyobrażeń. Może z Twoim penisem wszystko jest w porządku i zarówno dla kobiety z którą będziesz współżył jak i z perspektywy posiadania potomstwa jest on w 100% wystarczający.

#3 jasiek555

jasiek555
  • Użytkownicy
  • 314 postów

Napisano 22 luty 2012 - 01:40

Co do zatok to temat chwilowo zostawiamy, od dłuższego czasu mnie nie bolą.\

Penis.

Zagrożenie co do posiadania dzieci - myslę,że nie. Nigdy przez myśl mi nie przeszło,że jestem niepłodny.

Żadna kobieta nie umarła w wyniku ciąży etc.

Był problem z moim bratem ciotecznym. Miał coś tam z sercem, ledwo przeżył. Miał z 5 lat. Wątpię,że to to bo:
1. To temat tabu w rodzinie.
2.Nie lubię go i nie jesteśmy ze sobą blisko.
3. Jak ta sytuacja miała miejsce byłem gówniarzem 2 lata starszym od niego. Nawet o tym nie wiedziałem.
Więcej na ten temat nie wiem.



Kto czuł się bardzo zdominowany na terytorium? (W przyrodzie zdominowane osobniki nie mają prawa spółkować z samicami - tylko samce Alpha mogą).


Nie rozumiem o Co Ci chodzi.

Czy w drzewie genealogicznym był jakiś przykład niedopasowania seksualnego - czasem mężczyzna ma dużego penisa, a kobieta niewiele miejsca w pochwie i dochodzi do bolesnych stosunków lub uszkodzenia.
- Czy było jakieś nadużycie męskości (agresja, gwałt, molestowanie) - programem na to zaradczym jest mniejsza męskość.
- Czy ktoś uważał, że nie nadaje się na rodzica? Może jakiś rodzic w drzewie genealogicznym źle zrealizował swoje rodzicielskie obowiązki i dziecku jakiegoś rodzaju trauma/krzywda się przytrafiła?

O niedopasowaniach seksualnych nie mam pojęcia no bo skąd - nie będę pytał wujka czy się w "ciotce mieści" :)/>/>
Agresja była raz. Taki kuzyn (nie zyje juz ) po pijaku chciał mojego tatę pobić. Tara zawaliście mu wpierdzielił. Nie widziałem tego. Nie wiem czy słyszałem bo mały byłem.
Co do realizacj obowiązków. Mam kuzyna i on wraz z jego żoną mają dwie dziewczynki. Głąby i w ogóle się nie uczą. Rodzicie źle spełniają obowiązek bo ich nie gonią do nauki. Chociaz Ci rodzice problemu nie mają z niespełnieniem.

Mały penis w przyrodzie to pewien rodzaj impotencji:
- Czy jest w klanie wspomnienie wielkich rodzin lub głodu? Program: za dużo nas do wykarmienia, abyśmy mogli przetrwać. Nie mamy wystarczająco pożywienia lub jest nas zbyt dużo, abyśmy mogli się ochronić. Rozwiązaniem jest, aby nas było mniej w klanie.
- Czy był jakiś przypadek, gdy kobieta zaszła w ciążę lub mężczyzna spłodził dziecko w zbyt młodym wieku i rodzice wygonili z domu lub osoba była zdana na ostracym społeczny? Lub może z powodu zbyt wczesnej ciąży były problemy z przetrwaniem, wyżywieniem itp.


2 razy nie.

- Nie mam prawa być mężczyzną na moim terytorium.


Tak, czuję się nie męski. Jestem gruby i niski. W mojej klasie w większosci chłopaki mają po 185cm. są dobrze zbudowani. No i imaginuję,że maję większe penisy.
Własne terytorium... a to,że mam swój pokój i czuję się w nim dobrze to może być to?

- Na moim terytorium jest inny "samiec", który jest silniejszy ode mnie i to on rządzi - np gdy mężczyzna mieszka ze swoimi rodzicami, a jego ojciec jest bardzo silnym, męskim i despotycznym liderem, który nie toleruje sprzeciwu. Sprawdź czy może w klanie był taki przypadek.


Tata mój nie jest twardszy ode mnie i nie rządzi. Ewentualnie w szkole czuję się mniej męski od kumpli.
W rodzicie jest kuzyn(ojciec tego chłopaka który o mało co nie umarł) który jest twardy i despotyczny. Bić ich nie bije ale łatwo z nim nie mają. BTW. Jestem od kilku lat z nim w bardzo dobrym kontakcie, jesteśmy ze sobą blisko.

Płodności nie badałem nigdy a z erekcją nie mam problemów.

A przede wszystkim to spójrz bardzo obiektywnie na wielkość penisa. Większość mężczyzn, którzy oceniają swojego penisa jako zbyt małego ma nieproporcjonalną skalę porównawczą z filmów porno / z własnych wyobrażeń. Może z Twoim penisem wszystko jest w porządku i zarówno dla kobiety z którą będziesz współżył jak i z perspektywy posiadania potomstwa jest on w 100% wystarczający.

Na tym przykładnie uczę się technologii The Work.


Drogi Rafale, dziękuję za feedback z Twojej strony. Może coś ciekawego uda nam się wspólnie odkryć. Zagadnienie biologii totalnej jest mi całkowicie obce.

Pozdrawiam




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników